Hej :)

Nie ukrywam, że książki w tematyce islamu, kultury arabskiej i muzułmanów należą do jednych z moich ulubionych i byłam wręcz pewna, że sięgnę też po tą pozycję:

Tytuł: Odnalezieni na pustyni

Autor: Helle Amin

Stron: 292

Wydawnictwo: Millenium

 

IMG_3822-001

Helle Amin prowadziła pozornie doskonałe życie na tropikalnej wyspie Bali z mężem oraz czterema synami. Ale pewnego dnia w 2002 roku ta idylliczna egzystencja legła w gruzach, kiedy po powrocie ze sklepu Helle stwierdziła, że dzieci zniknęły. Szybko się okazało, że ojciec Saudyjczyk zabrał je do swojej ojczyzny.

Oddzielona od dzieci tysiącami mil, w całkowicie obcym otoczeniu muzułmańskiego państwa, Helle wykazała się niebywałą odwagą. Pozyskała pomoc przyjaciół, by wyprawić się na pustynię w rozpaczliwej próbie odnalezienia ukochanych synków. Udała się w podróż niebezpieczną, dramatyczną, niesamowitą i smutną. W niesamowitej walce, którą musiała stoczyć później. Helle tylko od czasu do czasu mogła zobaczyć dzieci, w drodze do szkoły w Dżuddzie. Niektóre kobiety może by się poddały, ale nie Helle. W zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie przygotowała się do rozprawy sądowej i szukała sprawiedliwości przed saudyjskim trybunałem.”

Oczywiście jak większość książek tego typu jest to jedna z wielu historii, która oczywiście jest tragiczna, Arab okazuje się potworem dopiero po jakimś czasie itd… Do tego schematu zdążyłam się już przyzwyczaić, jedna chciałam tylko napomknąć, że nie należy uogólniać i nastawiać się negatywnie do wszystkiego co związane ze światem islamu. Jak wiadomo książki o szczęśliwym życiu z Arabami nie powstają ;)

 

Książka nie jest fikcją i oparta jest na faktach. Wszystko opowiada Nam kobieta, której historia dotyczy i to jest fajne. Niestety historia jest smutna i takie przypadki się zdarzają, że małżonek zabiera matce dzieci i wyjeżdża. Jednak takie rzeczy dzieją się w każdej religii i w każdym kraju tylko może nie na taką skalę. Kobieta wychodząc za mężczyznę innego wyznania powinna brać pod uwagę różnice kulturowe i religijne. Rzadko się słyszy, żeby kobieta będąca od urodzenia muzułmanką i mieszkanką krajów arabskich przechodziła przez takie piekło. A może po prostu o tym się nie mówi?

 

Na pewno czytając to książkę dowiemy się paru rzeczy o życiu kobiet w Arabii Saudyjskiej, ale też dowiemy się ile jest w stanie zrobić matka dla swoich dzieci.

 

Z książek w tej tematyce, które do tej pory przeczytałam ta jest zdecydowanie zaliczana do tych lżejszych i na pewno nie powiedziałaby, że mną w jakiś sposób wstrząsnęła, czy że jest szokująca….

Jest po prostu smutna, ale liczę się z tamtejszą kulturą choć niekoniecznie się z nią zgadzam.

 

Na pewno kobiety, które decydują się wyjechać tam za „wielką miłością” muszą brać pod uwagę fakt, że nie będą tam specjalnie szanowane i mimo, że kobiety w krajach islamskich nadal są traktowane gorzej to niestety te „przyjezdne” muszą zdawać sobie sprawę z tego, że będą na jeszcze niższej pozycji.

 

Swoją drogą (już poza fabułą książki) do tej pory nie mogę zrozumieć, jak kobieta może wyjechać do obcego kraju, wziąć ślub, przejść na islam i kompletnie nie znać języka, który w tym kraju obowiązuje. Szczerze mówiąc uważam, że niektóre kobiety same proszą się o problemy. Nie wiedzą co podpisują, nie rozumieją co mówią ludzie w najbliższym otoczeniu i błądzą jak dzieci po obcej ziemi. Prowadzi to tylko do płaczu i tragedii. No, ale to tylko moje skromne zdanie ;)

 

Książkę bardzo polecam, bo na pewno jest warta przeczytania i poświęconego jej czasu, a przede wszystkim refleksji, czy aby na pewno zawsze kobiety zdają sobie sprawę z tego co robią i nie powielają błędów innych kobiet w podobnej sytuacji?

 

Koniecznie dajcie znać co o tym myślicie :) 

Moja ocena:

8/10

 

Pozdrawiam

Mole w książkach :]

Komentarze na temat “Helle Amin – Odnalezieni na pustyni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.