Witajcie!

 

 

Po tym jak ta książka pojawiła się w moim stosiku nowości, wzbudziła duże zainteresowanie. Sama sięgnęłam po nią, bo ktoś mnie nią zainteresował. Przekonajcie się czy i Wy chcecie po nią sięgnąć?

 

 

 

Tytuł: Magia sprzątania

Autor: Marie Kondo

Stron: 222

Wydawnictwo: Muza

IMG_5411

„Zmień swoje życie, ulegając magii porządkowania!

Dzięki rewolucyjnej metodzie KonMari możesz pozbyć się raz na zawsze bałaganu

i natłoku rzeczy. Czołowa japońska ekspertka od sprzątania – Marie Kondo – pomoże ci  osiągnąć stan trwałego ładu. Kluczem do sukcesu jest porządkowanie w prawidłowej kolejności oraz zatrzymanie gtylko tych rzeczy, które kochasz. To wszystko powinno odbyć sie szybko i za jednym razem. Potem przez resztę życia jedynym zadaniem będzie dokonywanie wyboru.

Metoda KonMari pomaga przemienić nie tylko przestrzeń mieszkalną , ale i całe życie: nabrać pewności siebie, osiągnąć sukcesy zawodowe oraz zyskać motywację i zapał do zbudowania życia, jakiego się pragnie.

Lektura „Magii sprzątania” da ci odwagę do zmiany tych sfer życia, które nie przynoszą ci zadowolenia: zakonczenia toksycznego związku, uwolnienia się od lęku przed nieznanym albo po prostu pozbycia się kilku kilogramów. „

 

 

Przejdę od razu do konkretów… „Zmień swoje życie,…”, owszem sięgnij po tą książkę i zmień swoje życie pod warunkiem, że  robisz zapasy żywnościowe, ubraniowe i inne na najbliższe 50 lat, a budząc się codziennie rano pierwsze co robisz to odsuwasz stertę rzeczy, żeby mieć gdzie postawić nogę- niezależnie czy planujesz wstać prawą czy lewą nogą…

 

Bardzo nie lubię, kiedy ktoś pisząc recenzję zdradza zbyt wiele, lubię być zachęcona, mieć ogólny zarys o czym książka jest, ale jednak wiedzieć jak najmniej. Może ktoś odniósł kiedyś wrażenie, że moja „recenzja” nie jest recenzją i faktycznie tak było, bo opisy książek i tak zdradzają wiele, jednak tym razem zdradzę wiele, ale tylko po to, żeby osoby nie opanowane manią zbieractwa nie sięgały po tą książkę. Zapewniam Was, że na Waszej półce znajdziecie książkę, przy której spędzicie czas dużo milej….

 

Zacznę od tego, że kupiłam tę książkę, nie dlatego, że mój dom jest graciarnią i codziennie zabijam się o sterty rzeczy, a z mojej szafy rzucają się na mnie różne rzeczy. Kupiłam ją, bo lubię porządek. Nie potrafię się skupić, jeżeli wokół mnie leżą niepoukładane rzeczy. Sięgając po „Magię sprzątania” liczyłam na to, że poznam jakiś fantastyczny sposób na segregację, organizację i planowanie. Szukacie tego samego? Nie czytajcie tej książki!

 

Jeżeli ktoś nadal jest chętny i ma ochotę ją przeczytać to nie czytajcie nic co napisałam poniżej, bo właśnie mam zamiar w paru zdaniach streścić Wam 222 strony tej „cudownej” książki, więc po przeczytaniu tego właściwie nie będziecie już musieli tego robić sami i marnować czas ;)

 

Otóż:

    • pierwsze (dla mnie kompletnie niezrozumiałe) zalecenie, aby wyrzucać niedoczytane książki lub takie, które odłożyliśmy do przeczytania na później.

 

W moim domu zawsze książki się bardzo szanowało, to że odłożyłam jakąś na półkę i czeka w kolejce „na kiedyś” nie oznacza, że będzie leżała tam wiecznie. Wiele książek przeczytałam, mimo że przeleżały sporo czasu czekając na swoją kolej.

  • nie korzystaj z suszarki do naczyń! w końcu wg autorki możesz wrzucić wszystko do miski i trzymać na dworze aż do wyschnięcia!

Super pomysł! w ten piękny sposób masz porządek w kuchni i od jutra wszyscy wystawiamy naczynia na balkon!

    • Autorka zaleca, aby  (UWAGA!) dziękować swojej biżuterii, torebce itp za uczynienie siebie piękną przez cały dzień!

 

Nie wiem… ja nie rozmawiam ze swoim zegarkiem i nie dziękuję mu, że odliczał dla mnie pięknie minuty całymi dniami, albo torebce, że wspaniale się wpasowała w mój outfit i wyglądałam ładnie. Jestem dziwna?

  • Wyrzuć wszystko co nie przynosi radości!

No tak… np posiadanie mopa czy odkurzacza nie sprawia mi specjalnej radości, ale nie wyrzucę ich bo są to rzeczy, które są mi niezbędne do egzystencji. Właśnie dlatego, żeby nie skończyć żyjąc w syfie po sufit i nie musieć więcej otwierać tej książki!

  • Wyrzuć pudełka i instrukcje do sprzętów zaraz po ich zakupie!

 

Porada roku! Niektórzy sprzedawcy wymagają oryginalnego pudełka przy zwrotach lub oddawaniu w czasie trwania gwarancji. Sprzedając jakąś rzecz z pudełkiem- łatwiej jest to zrobić, kupujący wie,że nie zostało to skradzione za rogiem lub nie jest chińską podróbką. Jednak niekoniecznie trzeba trzymać WSZYSTKIE pudełka. Sama trzymam tylko te po rzeczach o dużej wartości i tylko te, które może będę chciała sprzedać np wymieniając na coś nowszego.

  • Opróżniaj swoją torebkę zaraz po powrocie do domu!

Matko jedyna… jakby miała za każdym razem wyciągać wszystkie rzeczy z torebki tylko  po to, żeby rano zapakować je znowu to a) byłabym wiecznie spóźniona b) dostałabym wścieku c) połowy rzeczy bym zapomniała. Owszem czasem generalne porządki się przydają, bo w czeluściach damskich torebek po pewnym czasie można wiele znaleźć, jednak nie codziennie!

  • Układaj rzeczy pionowo w szafkach i nie wieszaj na wieszakach!

Właśnie dziś odbędzie się montaż mojej garderobianej szafy, w której będą same drążki na wieszaki… tak mam zamiar powiesić wszystkie swoje ubrania.. dlaczego? bo wtedy widzę co mam. Nienawidzę wyciągać ubrań ułożonych na stosach. Bierzesz jedną rzecz i rozwalasz 3 inne poskładane nad nią znasz to?

  • Jeżeli już coś wieszasz po lewej powieś te grube rzeczy a po prawej te cienkie.

Może na koniec już się czepiam, ale nie znam nikogo kto tak robi. Logika podpowiada mi, żeby robić na odwrót! Zawsze po lewej mam powieszone cienkie ubrania, a im bardziej na prawo tym więcej jest tych cieplejszych.

 

W książce znajdziecie jeszcze parę „cennych” porad, jeżeli którakolwiek z powyższych pomogła Wam w życiu to może jest to książka dla Was!

Ja mogę z całą stanowczością powiedzieć, że to największe rozczarowanie książkowe w tym roku… Nigdy więcej po nią nie sięgnę i bardzo chętnie pozbędę się jej z mojego domu!

 
Zdecydowanie nie polecam!

 

Moja ocena:

0/10

 

A może jednak ktoś ma ochotę jeszcze po nią sięgnąć?

A może już ją przeczytałaś/eś i bardzo Ci się podobała?

 

Pozdrawiam!

 

Mole w książkach

6 komentarzy na temat “Marie Kondo – Magia sprzątania

  1. Również czekałam na recenzję tej książki i dobrze,że jej nie kupiłam,bo zmarnowałabym pieniądze… Rady gorsze,niż u szanownej Gosi z TVNu :-P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.