Hej :)

Dzisiaj na tapecie jedna z tych książek, których nie powinno oceniać się po okładce ;) Wylądowała      u mnie w domu, całkiem przypadkowo po wizycie w bibliotece z tak zwanego „braku laku” sięgnęłam po tą pozycję. Mimo, że okładka zdecydowanie nie przyciągnęłaby mojego wzroku w księgarni, to jest to zdecydowanie pozycja, którą poleciłabym każdemu.

Tytuł: Ślepe posłuszeństwo

 

Autor: Debra Ginsberg

 

Stron: 472

 

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS

IMG_3763

 

„Angel Robinson dostaje wymarzoną pracę w słynnej agencji literackiej. Szybko staje się ekspertem w swojej pracy, świetnie radzi sobie z autorami, a nawet z ekscentryczną szefową z piekła rodem. Sprawy się komplikują, gdy anonimowy autor zaczyna przysyłać do agencji fragmenty powieści, której bohaterką jest najwyraźniej sama Angel i jej życie, łącznie z intymnymi szczegółami… Przestraszona dziewczyna usiłuje odgadnąć tożsamość tajemniczego autora, który snuje coraz bardziej przerażające wizje.
Błyskotliwie napisana zabawna historia, trzyma w napięciu do ostatniej strony. W stylu Diabeł ubiera się u Prady, w świecie wydawniczym.”

 

Autorka jak do tej pory była mi całkiem obca. Z tego co mi wiadomo, napisała jeszcze inne książki, ale niestety nie udało mi się ich znaleźć w polskim wydaniu :(
Fabuła wydaje się dość infantylna, ale ja świetnie się bawiłam czytając tą książkę. Szczerze powiedziawszy już dawno nic mnie AŻ TAK nie pochłonęło :) Połknęłam ją w dwa wieczory siedząc do późnych godzin nocnych i bardzo ciężko było mi ją odłożyć. Najchętniej w ogóle bym tego nie robiła.
Wzięłam ją dlatego, że w opisie znalazło się porównanie do „Diabeł ubiera się u Prady” – uwielbiam. Muszę powiedzieć, że faktycznie w czasie czytania można doszukać się podobieństw… wiecznie niezadowolona szefowa? nawał pracy? Oj tak… Główna bohaterka problemów ma aż za wiele :)Książka napisana jest fantastycznie „lekko” i z nutką napięcia. Nie mogłam opanować przewracania stron i błyskawicznego czytania, bo ciekawość, aż zżerała mnie od środka i jak najszybciej chciałam wiedzieć czym zostanę zaskoczona na kolejnych stronach :)
W trakcie wychodzenia na jaw wielu zagadek, aż otwierałam oczy ze zdziwienia :)
Wiele osób zarzuca, że okładka nie jest najpiękniejsza i niewiele ma wspólnego z samą fabułą książki. No i tu się muszę zgodzić. Patrząc na okładkę widzę bardziej historię jakiegoś dziecka z trudnym życiem rodzinnym. Mimo, że okładka nawiązuję do głównej bohaterki imieniem Angel i nie jest zbyt trafiona to zachęcam Was do zaglądnięcia do wnętrza :) Jestem prawie pewna, że całkowicie Was pochłonie :)

Moja ocena:

10/10

Książka jest FANTASTYCZNA :) 
 
Miałyście już okazję ją czytać? Macie podobne odczucia? :) 
 
Pozdrawiam! 
Mole w książkach :]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.